Jeden przepływ danych zamiast pięciu tabelek
Całą moją pracę da się sprowadzić do jednego schematu: zamówienie wchodzi z kanału sprzedaży i przechodzi przez cztery kolejne systemy, nie dotykane przez człowieka. Poniżej rozkładam każdy etap na części.
Pięć etapów — kliknij, żeby wejść głębiej
Każdy etap ma własną podstronę: co się w nim dzieje, jakie dane przez niego płyną, co się psuje i jak to konfiguruję.
Dlaczego kolejność ma znaczenie
Wdrożenia psują się najczęściej nie na pojedynczym systemie, tylko na styku dwóch sąsiednich etapów.
Dane płyną w jedną stronę
Dla każdej informacji istnieje dokładnie jeden system, który jest jej źródłem. Wszystkie pozostałe są odbiorcami. Brak tej decyzji to najczęstsza przyczyna rozjeżdżających się stanów.
Każdy etap ma swoje tempo
Stany magazynowe aktualizują się co kilkanaście minut, dokumenty powstają przy zmianie statusu, statusy przesyłek spływają cyklicznie. Jedno tempo dla wszystkiego to albo przeciążone API, albo nieaktualne dane.
Awaria musi być głośna
Etap, który przestaje działać po cichu, jest groźniejszy niż jego brak — przez kilka dni sprzedajesz na podstawie zamrożonych danych. Każdy styk ma logi i powiadomienie o błędzie.
Wejdź w szczegóły
1. Kanały sprzedaży
Skąd biorą się zamówienia i dlaczego każdy kanał opisuje je inaczej.
Przejdźmy ten schemat na Twojej firmie
Na konsultacji rysujemy Twój przepływ etap po etapie i zaznaczamy miejsca, w których dane przechodzą przez człowieka.